piątek, 1 sierpnia 2014

Pora wyznać grzechy...

Jak w temacie, pora publicznie wyznać grzechy, za dużo wydaję, oj za dużo, a już szczególnie na kosmetyki :). Mam już pokaźny zapas tzw "pielęgnacji", czyli balsamów, żeli pod prysznic, mydełek, masełek, szamponów (ooo odżywek nie mam w zapasie), ale już pomadek całkiem spora garść :).
Z kolorówki głównie lakiery, szczególnie ostatnio uzupełniłam kolekcję, przed chwilą je policzyłam - łącznie równiutkie 70 szt różniastych lakierów i topów. Chyba najgorszą moją zgubą jest przeglądanie blogów o tematyce urodowo-kosmetycznej, poczytam, popatrzę i też muszę zajrzeć do sklepu, bliskość Biedronki i częste w niej promocje też mi nie pomagają.
Niestety, a może i stety ja wcale nie żałuję tych zakupów i zapasów, bo nie ukrywajmy uwielbiam się malować, "upiększać" paznokcie i smarować się balsamami itp. więc póki co nie planuję znaczących ograniczeń. Jakoś to przecież będzie :)
A blog tak sobie myślę będzie o moich wszelkich kosmetycznych zakupach, malowaniach itd itp

Na początek może pokażę kilka moich pomysłów ma paznokcie z archiwum telefonu




Niestety więcej nie chce się załączyć, no cóż będę walczyć jutro.